Kiedy w końcu zrobicie dzidziusia?

Starszy Szkodnik co jakiś czas podejmuje temat zwiększenia ilości rodzeństwa. Oczywiście do siedmiolatki nie trafiają argumenty typu: nie stać nas na dziecko, mamy za małe mieszkanie….

Siedzę sobie w wannie, wchłaniam pojęcia z technologii multimediów, odżywcze składniki pachnącego płynu do kąpieli i słyszę jak Szkodnik zagaduje tatusia:

– Tato, nie moglibyście jednak postarać się o dzidziusia?

– Trzeci Szkodnik w tym domu to już zdecydowanie za dużo! Popatrz na siebie? Ile szkód narobiłaś w ciągu siedmiu lat? Stłuczone szklanki, zepsute różne rzeczy, nawet łóżko ostatnio złamałyście Szkodniki!

– Tato, ale ja się staram!

– Coś nie widać…

– Kiedy ja naprawdę się staram, tylko ciągle mi nie wychodzi…. No zróbcie nam dzidziusia! Następne dziecko wyjdzie wam na pewno mniej szkodnikowe!

Jasne!

Ot życie 😉

9 KOMENTARZE

  1. Witam,
    ja dzieci nie posiadam, razem z osobistym Konkubentem, jakoś nam się nie pali do tego wyzwania 😉 Czasami tylko zastanawiam się czy przypadkiem mi nie odbije na starość i dziecięcia mi się nie zachce, a tu dupa zbita – pula komórek jajowych wyczerpana 😉 I co tu począć? 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ