Lazania z bakłażanem i mięsem mielonym z indyka
Wiosna to taki czas, że część z nas pragnie oczyszczenia organizmu, zrzucenia pozimowych boczków lub po prostu zadbania o siebie. Też tak mam! I dla tych, którzy wolą jeść lżej, a jednak lubią wyraziste i smaczne jedzenie, lazania będzie doskonałą propozycją.
Danie tym razem nie wegetariańskie, ale zamiast mięsa z indyka (dla tych którzy wolą, z kurczaka) krajanka sojowa dobrze doprawiona, spełni swe zadanie. Lazania z bakłażanem i mięsem mielonym z indyka to było danie, które zaproponowała mi znajoma, ale zamiast indyka był kurczak i nie było przypraw… Intuicja podpowiedziała mi co zmienić, by nawet zatwardziali niebakłażanożercy stwierdzili: w takiej postaci bakłażana toleruję, dawaj dokładkę!
Lazania z bakłażanem i mięsem mielonym z indyka – składniki
3 bakłażany, obrać, pokroić w cienkie plastry, posolić, odstawić na pół godziny
500 g mięsa z indyka
2 duże cebule
2 łyżki oleju
300 ml przecieru pomidorowego
4- 5 ząbków czosnku
sol, pieprz, oregano, bazylia, lubczyk
„Beszamel”
300 g jogurtu naturalnego
3 jaja
1/3 świeżo startej gałki muszkatałowej
sól, pieprz
Jako dodatek może być kulka mazarelli.
Lazania z bakłażanem i mięsem mielonym z indyka – wykonanie
Plastry bakłażana na grillu elektrycznym lub patelni grillowej podgrzewamy, tak po trzy minuty z każdej strony. Na patelni szklimy drobno pokrojoną cebulę, dodajemy mięso i szybko zasmażamy. Dodajemy 2 łyżki lubczyku i bazylii, ciut soli i pieprzu. Przecier pomidorowy mieszamy z 2 łyżkami oleju, dodajemy bazylię, zmiażdżony w prasce czosnek, garść oregano i trochę pieprzu.
W naczyniu do zapiekania układamy:
– plastry bakłażana
– mięso z indyka
– sos pomidorowy
Mi wyszły cztery warstwy. Na wierzchu polewamy „beszamelem”: jogurt rozbijamy z jajami i przyprawami. Na wierzch mazarella pokrojona w plasterki. Pieczemy w 200 stopniach, 15 minut.
Danie robiłam wczoraj, nie myślałam że to będzie takie pyszne i nie zrobiłam sesji zdjęciowej. Kiedy zrobię powtórkę, wrzucę lepsze zdjęcia. Bierzcie i jedzcie, i pamiętajcie, że to nie portal perfekcyjnej pani domu, tylko Szkodnikowo 😉
PS Lazania była degustowana na zimno w redakcji, gdzie pracuje… Same achy i ochy 🙂
Robiłam ostatnio mussakę, która jest dla mnie na pewien sposób odpowiednikiem lasagne.
O! To na pewno jest pyszne! Muszę wypróbować.