Białko w kosmosie…

Moje dni nieco się skurczyły, ale dobra organizacja musi pozwolić nawet na notowanie. Przecież nie mogę nie spisać chwil niezwykłej kreatywności dzieci 😉

Wczoraj, a może przedwczoraj Szkodniki z Filipkiem malowały farbami. Rozłożyli karki na podłodze bo tak im niby było wygodniej.

– Patrz mamo, jaki piękny kosmos namalowałem! Chwalił się Filipek Mamusi.

– No kosmos to jest na podłodze 😉

Jednak podłogę można szybciutko umyć.

– Mamo, ja sama! Idź stąd.

Poszłam sobie. Skoro dzieci same chcą sprzątać… I sprzątały i to jak:

mycie podłogi– Wiesz mamo, bo tak Pippi myła podłogi. Tylko na szczotkach a ja na gąbkach!

Pomysłowość dzieci nie ma granic! 😀

Wieczór. Byłam u dietetyczki bo potrzebowałam kopa w cztery litery by wziąć się za siebie. I dobrze, że byłam bo po 22 dniach stosowania się do jej zaleceń odżywiania waga drgnęła. Wróciłam z wizyty kontrolnej i opowiadam, podskakując ze szczęścia Prywatnemu Wikingowi o efektach. Nie wiedziałam, że bawiące się Szkodniki wszystko słyszą i zapamiętują…

– Jednak na kolację muszę jeść białko oprócz warzyw. Koniecznie. – Padło takie zdanie z moich ust.

Kolacja. Dzieci jedzą jajecznicę. Jajecznica jak każdy wie może być mniej lub bardziej roztrzepana. Ta była średnio. Szkodniki pieczołowicie wyciagają kawałeczki ściętego białka na brzeg talerzy.

– Co wy robicie? Wszystko trzeba jeść.

– Tak mamo, ale to dla ciebie! Powiedziałaś, że potrzebujesz białka więc oddajemy ci swoje. Schudnij sobie więcej.

I jak tu się nie wzruszyć… No jak?

Oczywiście później wytłumaczyłam o co w tym białku chodzi. Starsza zrozumiała pojęcie składników odżywczych i to, że białko to nie tylko białko z jajka, jednak dla Młodszej to raczej był kosmos…  Mała jeszcze.

A ja… Tak sobie myślę, że te Dwa Szkodniki to najlepsze składniki Odżywcze jakie mi los zafundował. I Ożywcze. Takie najlepsze białko w kosmosie. Nic tylko tulić…

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ