Sylwester Stabryła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Nie ma słupów granicznych między okresami życia” Janusz Korczak

Człowiek bywa jak pozytywka. Kiedy jesteśmy dziećmi, nakręcają nas rodzice. Wkładają do naszej głowy słowa, które jak melodia potrafimy później odtwarzać całe życie. Jeśli jest to pozytywna melodia, warto w jej takt tańczyć całe życie. Kiedy jednak w głowie słyszymy jazgot ciskanych, gniewnych słów, które czasem wręcz wylewają się z nas w postaci koszmarnych snów i okropnych wspomnień trzeba zepsuć mechanizm pozytywki. Nie zawsze udaje nam się to zrobić samemu, jednak czasem los stawia na naszej ścieżce życia wyjątkowych ludzi…

Kiedy wysłuchał jej opowieści z dzieciństwa, usiadł ze szklanką whisky na balkonie i siedział tak do rana patrząc na bloki. Światła w mieszkaniach, gasły i zapalały się a on im się przyglądał i zastanawiał ile jest takich matek, które nie powinny mieć dzieci…  Ona spłakana zasnęła zwinięta w rogalik tuląc Misia.

Rano przywitał ją kawą i powiedział krótko:

– Będziemy razem pod warunkiem, że uwierzysz w to, że jesteś ładna, mądra i przestaniesz tłuc lustra.

Kiwnęła głową na znak zgody.

Ale ja nie jestem ładna.

– Misiu czy ja jestem warta tego by z kimś być? Taka brzydka i nieatrakcyjna? Nawet matury nie mam.

Powoli jednak w jej myśleniu następowały zmiany. Nie były to zmiany bezbolesne. Nie przychodziły szybko. To był proces, który nie przestał trwać.

*****

Straciła pracę.

– Jestem nic nie warta! Nawet pracy nie mam!

– Dziewczyno jest po sto osób na jedno miejsce pracy! Miliony osób pracy szuka. To nie twoja wina. Nie tylko ciebie zwolnili. Uwierz w siebie.

„Uwierz w siebie” powtarzane przy każdej okazji powoli przyniosło efekt w postaci szybko zdanej matury i dalszego kształcenia. „Uwierz w siebie” sprawiło, że za każdym razem, kiedy straciła pracę po kilku tygodniach dostawała następną. „Uwierz w siebie” powtarzane codziennie przy porannej kawie przełamało nawet strach przed założeniem własnej firmy.

Nie jestem jednak taka głupia.

– Wiesz Misiu, dobrze, że nie tylko ciebie mam…

*****

Bywały jednak chwile, kiedy przeszłość wracała. Nie, nie rzucała już lusterkiem. Ściskała je w dłoniach do bólu i płakała. Jednak napady strachu, złości, zwątpienia, przerażenia i żalu stawały się coraz krótsze i mniej intensywne.

*****

– Kupimy szafę z lustrem, pokój będzie wyglądał na większy.

Serce się jej na chwilę zatrzymało a żołądek podszedł do gardła. Przełamała strach przed lustrem w łazience. Małe lusterko, wiecznie zaparowane już jej nie przeszkadzało. Nosiła nawet małe lusterko w torebce. Malowała czasem nawet rzęsy. Jednak… Duże lustro w pokoju? Będzie musiała codziennie patrzeć na samą siebie! Nagle w głowie znów usłyszała „Jesteś pokraką! Poczwarką! Jak ty się ruszasz? Niezdaro! Bezmózga flejo! Jak ty wyglądasz?”

Szafa stanęła na swoim miejscu. Kiedy tylko mogła, omijała ją. On to szybko zauważył. Złapał jej ręce i wykręcił do tyłu. Ból wykręconych nadgarstków wycisnął łzy. Stanął z nią naprzeciw lustra. Nie miała możliwości się ruszyć ruszyć z miejsca.

– Patrz na siebie! Jesteś zgrabna, ładna, wręcz piękna. Dla mnie najpiękniejsza. Naturalna, nie silikonowa, nie napompowana. Wyglądasz jak nastolatka. Twoja matka kłamała! Całe życie kłamała! Uwierz w to i nie bój się w końcu patrzeć na siebie. Jeśli boisz się patrzeć na siebie to po co ci oczy? – Mówiąc to puścił jej ręce, złapał za swój krawat i zawiązał jej oczy.

– Wolisz tak? Popatrz bez parzenia! Dotknij swej twarzy i poczuj. Poczuj, że jesteś człowiekiem. Zrozum to!

Niczym ślepiec zaczęła wodzić palcami po swojej twarzy, czole,  policzkach, ustach. Skóra była gładka, nie czuła nic nieprzyjemnego. Powoli ściągnęła krawat, otworzyła szeroko oczy i popatrzyła na siebie jak na obce ciało.  Do jej mózgu powoli zaczęły w końcu docierać sygnały mówiące, że jest normalną, nie brzydką dziewczyną z gładką skórą i długimi włosami. Nie brzydką. Nie brzydką.

– Wiesz Misiu to On ma rację. Spójrz. Jestem ładna. Moja matka naprawdę kłamała.

Dlaczego dla mojej matki byłam taka brzydka?

Melodia w pozytywce została w końcu zmieniona. Niesfałszowane nuty popłynęły z serca, otuliły jej ciało ułożone w pozycji embrionalnej i pozwoliły pierwszy raz w życiu zasnąć bez koszmarnych snów… A nocy? Nawet nie zauważyła kiedy jej ciało zaczęło się prostować niczym rozkwitający kwiat.

Jestem normalnym człowiekiem. Nie jestem poczwarką. Jestem zwykłą kobietą…

Pierwszy raz w życiu przestała się zastanawiać dlaczego matka nigdy nie powiedziała do niej: kocham cię.

CDN tu

 Sylwester Stabryła

Podobieństwo do zdarzeń i osób niestety nie przypadkowe

http://www.youtube.com/watch?v=Wa79ScO_Ovk

5 KOMENTARZE

  1. Czytam z zainteresowaniem. Zastanawiam się dlaczego noszone dzieciąto pod serce przez 9 miesięcy potem tak się tłamsi w środku i robi mu się tak okropną krzywdę, a wiele matek takich jest niestety. Zwierzęta kochają swoje potomstwo bezgranicznie i mało, które robi mu taką jazdę z życia.

  2. Słowa są ważne. Niby rozumiemy, że można powiedzieć wszystko i to nie zawsze musi być prawda ale jednak obudowują nas i wrastają zwłaszcza te wielokrotnie powtarzane.

  3. Tak… słowa ranią bardziej niż czyny. Raz wypowiedzianych słów które w nas zapadną nie jesteś w stanie już wyrzucić. Tkwią za głęboko… w głowie, w myślach i w sercu. Patrzcie zatem co mówicie innym by ich nie ranić… i kochajcie swoje dzieci zawsze bezgranicznie a odpłacą Wam tym samym. Miłość to jedyny pewnik jaki możemy im dać…

  4. Znam to z autopsji, niestety idę już na czwartą psychoterapię z tego powodu. Nie postrzegam się jednak jako kogoś brzydkiego czy bezwartościowego. Staram się patrzyć na siebie racjonalnie. Niestety, w mojej głowie są dwie osoby: zdrowa ja i moja chora matka, która budząc we mnie niezaspokajane przez obecny świat ambicje, równocześnie mówi „nic ci się nie uda, nie dasz sobie rady”. Przecież wiem, że dam, ale i tak mnie to blokuje. Zupełnie albo częściowo. Nie umiem poukładać sobie życia, złapać równowagi. Bo jak ją złapać, kiedy każda z dwóch osób w głowie, stara się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.