Zakręcony Szkodnik…

9
881

Zakręcony Szkodnik…

Zbieracie zakrętki? Bo my tak. Zostałam do tego zmuszona już dawno temu przez Starszego Szkodnika. I dobrze! Nakrętki zbierają przedszkola, szkoły, różne sklepy. Na naszym terenie zakrętki zbiera fundacja Czas Nadziei dla chorych podopiecznych. Czasem są organizowane specjalne akcje na konkretny cel.

Wszyscy w domu przyzwyczailiśmy się do tego, że w kuchni jest zawieszona reklamówka do której wrzucamy nakrętki z butelek, kremów, mleka czy czegokolwiek plastikowego. Pamiętam jak dzieciom kiedyś tłumaczyłam, że nakrętka nie wyleczy chorego serduszka małej dziewczynki, tylko za sprzedane nakrętki są pieniążki, za które można serduszko wyleczyć… To było, tak jakoś ze dwa lata temu.  Dzieciom chore serduszko tak zapadło
w pamięć, że całe wakacje również zbierałyśmy nakrętki. Mało tego! Jeśli widziały nakrętki gdzieś na chodniku to również zbierały, w kieszeń i do domu! Spory worek przez lato się uzbierał a we wrześniu zaniosłyśmy go do szkoły.

Krzątam się w kuchni. Zmywam blat, wrzucam sztućce do zmywarki i takie tam inne kurodomowe… Nie zauważyłam, że wrzucając śmiecie do kosza wrzuciłam również jedną małą nakrętkę…

– Mamo co ty robisz?! – Starszy Szkodnik praktycznie do mnie krzyknął.

– Że niby co?

– Jak mogłaś wyrzucić nakrętkę? No jak. – Z mocnym wyrzutem w głosie powiedziała i  podeszła do kosza, wyciągnęła nakrętkę, opłukała i wrzuciła do wiadomej reklamówki. – No wiesz! A gdybym to ja miała chore serduszko? I czekałabyś na te nakrętki? I może tej jednej by brakowało na lekarstwa?

Moje dziecko wbiło mnie w krzesło. Dosłownie. A jak na mnie spojrzała?  Takiej reprymendy to jeszcze w życiu nie dostałam. I cieszę się z niej bardzo. To znak, że myśli, zapamiętuje
i najważniejsze – ma dobre serduszko. Powoli uczy się tego, że czasem trzeba dużo małych grosików by uzbierać coś wielkiego. Małe drobne gesty  mają znaczenie, choć może na pierwszy rzut oka tego nie widać. Mała nakrętka wielkich nadziei…

Ot życie…

 

9 KOMENTARZE

  1. U nas dokładnie jest tak samo. Z tą różnicą,że zbieramy z Przyjaciółmi dla mojej młodszej Siostry na wózek inwalidzki i właściwie od urodzenia dzieciaki wiedzą po co i na co są potrzebne nakrętki 🙂

  2. My także zbieramy zakrętki, od ponad 2 lat.Zorganizowaliśmy 5 litrową butelk po wodzie mineralnej, do której zbieramy zakrętki , a gdy butelka zapełni się po brzegi, odnosimy butelkę do centrum handlowego, gdzi estoi specjalny kontener. Ostatnio widziałam taki kontener w Hiszpanii w cąłkiem eleganckim hotelu. Czyli akcja-zakrętkowa jest popularna nie tylko w naszym kraju:))

  3. melduję że i w naszym domu nakrętki wędrują do innego worka 🙂 wierzę, że jak oddaję je w miejscu zbiórki, to pieniądze idą na zbożny cel a nie na papier toaletowy dla szkoły 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ