Blondynka przy grillu
Blondynka przy grillu
Grillujemy wspólnie z sąsiadami. Dzieci beztrosko biegają a ja doprawiam cukinie sosem czosnkowo-lubczykowym. Podchodzę do grilla, którego odpalił Prywatny Wiking. Grill posiada termometr na wieku. Przyglądam się a tam temperatura dochodzi do...
Czterdzieści lat minęło
Czterdzieści lat minęło
Prywatny Wiking miał urodziny. Postanowiłam przygotować tort tiramisu. Postanowiłam oczywiście za późno, bo zostało tylko pół dnia do jego powrotu. Poszłam na łatwiznę. Kupiłam gotowy biszkopt! Pierwszą warstwę nasączyłam kawą wymieszaną z...
Sposób na ponowne zakochanie
Sielski niedzielny poranek. Szkodniki wysypały się na plac zabaw. Czas sprzyja po buszowaniu po sieci. Znalazłam ciekawy artykuł:
Przepis na wzajemne zakochanie.
Patrzę na Wikinga pałaszującego bliny ze śledziem. Czy on mnie jeszcze kocha?. Czyż może...
Silverstone! Weekend bez dzieci!
Silverstone! Weekend bez dzieci!
I stało się. Szkodniki zostały z nianią, a my fru! Do Anglii. Pierwszy raz od urodzenia Szkodnika Starszego, spędziliśmy ze sobą tyyyyyyyyyyyle czasu razem. I prawie sami ;) Prawie, bo...
Prezentowe ups…
Prezentowe ups...
Jesteśmy w sklepie. Likwidacja sklepu, cały towar przeceniony o ponad 50 %.
- Jakie fajne buty. I jak tanio. - Stwierdza Prywatny Wiking. Zachwycona, podążam ku niemu. Jejku! Spodobały mu się buty! Pierwszy raz...
Zjadłbym coś
Zjadłbym coś
- Zjadłbym coś, a sam nie wiem co! - Filozoficznie stwierdza Prywatny Wiking, kierując się w stronę lodówki.
- Jedz co chcesz! Lodówka pełna.
Mija chwila i widzę, jak PW dzierży w dłoni pęto wiejskiej....
Z mężczyzną jak z dzieckiem…
Z mężczyzną jak z dzieckiem...
Szkodniki dostały książeczkę do nauki Origami. Wieczorami namiętnie próbują składać, układać, zginać, zaginać. Wciągnęły w to tatusiów i wciągają wszystkich przelatujących przez nasze mieszkanie. Ostatnio tatuś - sąsiad, ten od...


















