Mam 6 lat

Mam 6 lat

Młodszy Szkodnik miał wczoraj urodzinowe. No bo jak, bez przyjęcia? Nie da się. Zastanawiałam się, co przygotować by dzieci były zadowolone, najedzone i długo wspominały wizytę u nas. Na poprzednich urodzinach furorę zrobił Prywatny Wiking.

Przedszkolaki na pytanie: co fajnego było u Szkodnika, odpowiadały: tato Szkodnika, na głowie jest łysy, a na brodzie ma warkoczyk! Tak to niektórym kilkulatkom się spodobało, że nawet własnoręcznie sprawdzali, czy warkocz jest prawdziwy…

Tym razem furorę zrobiła pizza. Każdy dzieciak dostał swoją kulkę ciasta i jak prawdziwy kucharz, przygotowywał sobie pizzę. Z czym chciał. Przed przedszkolakami położyłam wędlinę, paprykę, pieczarki, kukurydzę, oliwki, pomidory, starty ser. Małe rączki świetnie sobie radziły z produkowaniem dania dla siebie. Każda pizza była zupełnie inna.

20160909_173020

20160909_174139

pizza

Tort również wszystkim smakował. Biszkopt jak  zwykle zrobiła mi sąsiadka, bo mi nigdy nie wychodzi. Krem z bitej śmietany i mascarpone, wkład bezowy – wedle życzenia solenizantki. Oczywiście tort kolorowy, ale różowy na wierzchu. No bo dla księżniczki 😉

20160909_185454

Najpierw dzieci się napracowały przy produkcji pizzy, potem pobawiły, potem zjadły, potem znów pobawiły, pochłonęły tort a potem…

Zrobiły sobie dyskotekę.

Przy hicie „Siadaj kochanie” śpiewały tak głośno… Z cały sił 🙂 Tańczyły i skakały przy świetle latarek do upadłego 🙂

Urodziny były udane.

Młoda dostała kilka prezentów. Nawet Kena! I jak nikt nie widzi, mogę się nim pobawić. Bo wiecie nigdy Kena nie miałam… Fajnie być mamą 😉  😀

 

9 KOMENTARZE

  1. I ja nie miałam. Teraz nadrabiam zaległości i jak dzieci nie ma, to mogę się pobawić. Lalki fajne, ale najlepsza jest kolejka… 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ