Zabawa w chowanego

4
3906

Zabawa w chowanego

 

– Mamo Edyto, pobaw się z nami!

– Nie chce mi się, zmęczona jestem.

– No prosimy… – I tu rzucają na mnie błagalne spojrzenie oczy rodem kota ze Shreka.

Bawimy się w chowanego. Liczę. Szukam. Znajduję dzieci za autem, za krzakami, za garażem. Wchodzę do klatki.

– Blondynki są na piętrze! – Mówi Fifciu.

– Nie wolno podpowiadać. Nie będzie zabawy wtedy.

Fifciu uśmiecha się szeroko.

Teraz ja się chowam a jedno z dzieci szuka.

Przemieszczam się kurcgalopkiem za kamienicę. Reszta dzieci za mną.

– Nie idźcie za mną. Nie schowamy się wszyscy w jednym miejscu.

Dzieci się rozpraszają a ja czekam aż sąsiedzki Szkodnik zacznie szukać i kiedy on podąża za kamienicę ja uciekam za garaż. Kucam za beczką. Siedzę cicho i nagle czuję, że coś po mnie łazi. Chol… pająk!!! Zagryzam zęby, morduję pająka i nadal nie ruszam się z miejsca. Ściągam trampka i zbiorowo morduję stado pająków na beczce. Matki zdecydowanie powinny mieć płacone za szkodliwe warunki opieki nad dziećmi! Słyszę jak zbliżają się dzieci. Tylko mnie już szukają. Próbuję uciec za auto, ale niestety… Nie udało się. 🙂 Szukam teraz ja. Wchodzę do klatki a Blondyneczki, które znalazłam za drzwiami chórem oznajmiają:

– Fifciu jest na górze!

– Tak nie można! Ja się tak nie bawię!

– A przed chwilą kto wkopał Blondyneczki? Ile razy mam mówić, że nie podpowiadamy gdzie jesteśmy 🙂

Teraz ja się chowam. Schowałam się za drzwi na klatce a szukają Blondyneczki. Stoję za tymi drzwiami i morduję zabłąkane pająki. Te za beczką były duże i tłuste a na klatce snują się takie na cienkich nóżkach. Kurcze, jakaś plaga. Wybiłam pająki i stoję. Stoję. Czas mija. Zdążyłam już w myślach ułożyć pracę na zaliczenie warsztatów medialnych. Stoję dalej. O! Jeszcze jeden pająk. Zabiłam. W końcu wyłażę z kryjówki, idę za kamienicę. Blondynki w ogródku z sąsiadem wchłaniają poziomki.

– Czemu mi nie powiedziałyście, że już się nie bawimy?

– Bawimy się, tylko teraz jest przerwa na jedzenie.

Przerwa trwała blisko godzinę…

Ot życie 😉

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ