Koszmar Szkodnika

Ostatnio wstaję po piątej by rano ogarnąć Szkodniki, czasem coś jeszcze przeczytać przed zajęciami i spokojnie zjeść śniadanie. Jeszcze szósta nie wybiła a budzi się Starszy Szkodnik, siada na łóżku i półprzytomnie rozgląda się po pokoju.

– Mamo!

– Jestem.

– Śniłaś mi się mamusiu! Śniło mi się, że śpiewałaś. Dużo i głośno. I podobało mi się.

– O to na pewno był sen!

Szkodnik patrzy na mnie i buch znów pod kołdrę.

– Tak, tak śniło mi się, że śpiewałaś. Naprawdę.

Śpiewałam! Ja? O matko! Mojemu dziecku koszmary się śnią!

Ot życie! 😉

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ