Targ staroci i aptekarskie pyszności

Targ staroci i aptekarskie pyszności

Lubię leniwe niedziele. Taka była wczoraj… Późne śniadanie apotem spacer. Znów zawędrowaliśmy do sanockiego skansenu. Wczoraj odbywała się tam giełda staroci. Książki, meble, obrazy, biżuteria, naczynia… Wszystko! Wszystko
z poprzednich epok.

Człowiek szedł i uśmiechał się pod nosem na widok kiczowatych kryształów z lat siedemdziesiątych czy z zachwytu nad srebrną zastawą z IXX w. W takich chwilach bywam zła,że nie jestem milionerką i nie mogę sobie pozwolić na impulsywny szoping 😉

Jednak coś upolowałam! Kocham książki więc pożółkłe kartki, okładki stargane czasem mnie ciągną do siebie i do domu wróciłam z takimi oto trofeami:

Piękne! Teraz będę czytać i zastanawiać się kto kiedyś dotykał tych kartek i przeżywał przygody z wypiekami na twarzy… Wspomnienia wracają. Gdzie te czasy,kiedy czytało się do rana… Szkodniki oczywiście dostrzegły napis „Poczytaj mi mamo” i wieczorem męczyły o to czytanie 🙂 Jednak zanim wieczór nadszedł wstąpiliśmy do  Zabytkowej Apteki pod Znakiem Opatrzności.Ktokolwiek na Rynku Galicyjskim będzie polecam zajrzeć. Szkodniki wypatrzyły czekolady. Ręcznie robione kulinarne cuda z kawałkami suszonych owoców. PYCHA! Kupiliśmy białą z truskawkami. Zapach jak świeżych owoców. Niezwykła czekolada idealna na prezent. Jako, że zaczął się sezon herbaciany to upolowałam herbatkę. Aromat cudny. Ogólnie w aptece można nabyć wszytko co tylko jest związane z Naturą. Miody, naturalne kosmetyki, herbatki ziołowe i zielone, słodycze – unikalne, pyłki kwiatowe inne dary natury. Natura która leczy.

Ktokolwiek będzie w okolicy, szczerze polecam! Warto tam nos w słoiki wsadzić!

PS Wpis nie jest sponsorowany. Ktoś jakiś czas temu rozśmieszył mnie komentarzem, stwierdzając, że reklamuję Tesco, kiedy o Tesco wspomniałam w notce. Tak wiem, wielu blogerów zarabia na reklamie, ale nie ja. Jeśli wpis będzie reklamą jakiegoś miejsca, to nie omieszkam tego zaznaczyć 😉 Pisze bo lubię, lubię więc piszę. I jeśli coś polecam to zupełnie szczerze i spontanicznie 🙂 Po prostu.

 

10 KOMENTARZE

  1. A właśnie trzeba było napisać, że sponsorowany, żeby zazdrośnikom majtki pospadały! 😉 A jeśli chodzi o takie ręcznie robione czekolady, to bardzo lubię, tylko zawsze trudno mi się zdecydować. Osiołkowi w żłobie dano. 😀

  2. Ava „Poczytaj mi mamo” Gdybym wiedział, że znajdziesz takie książeczki to zamówienie bym złożył. Mam małą kolekcję zachowaną z dzieciństwa, ale nie wszystkie. Wysyłam @ 😉
    A co do czekolad podobnie jak Pani S – jadłbym wszystkie!
    No i tył. 😉

  3. Jako mól książkowy w okularach donoszę że seria ” Poczytaj mi mamo” jest mi znana bardzo dobrze a przez zbieractwo rodzicielki mej teraz poznaje ją Wczesnoszkolny, co się molem zaraził 🙂 Była jeszcze mniejszych gabarytów ” Seria z wiewiórką” 🙂
    W sumie dobrze ze nie mam takich finansowych bezkresów bo zagraciłabym chyba dom z ogrodem ..
    Stare jest piekne 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ