Jedz jabłka! Albo pij ;)

Jedz jabłka! Albo pij 😉

W całym internecie huczy od jabłek. Może i dobrze bo kto codziennie jabłko zjada, tego lekarz rzadko bada. To, że jabłka są mega zdrowe to fakt niezaprzeczalny. Kiedyś miałam przez chwilę kłopot ze Szkodnikami a właściwie z młodszą. Uparła się, że nie będzie jeść jabłek. Za bardzo tym się nie przejęłam. Dzieci tak mają. Jednak przemycałam jej jabłka jako ulubiony napój jabłkowo-miętowy.

Przepis jest prosty. Jabłka kroimy (3 szt), dodajemy mięte, może być z ogródka albo ze sklepu zielarskiego (jedną torebkę) zalewamy wrzątkiem(2 l) . Przykrywamy i po 10 minutach gotowe. Napój można lekko posłodzić (np brązowym cukrem) i schłodzony jest przepyszny. Lepszy niż te ze sklepu. Domowy Tymbark czy Hortex 😉 Polecam!

Drugi sposób przemycania jabłek to było krojenie ich i układanie wzorków na talerzu. Cokolwiek. Bałwanka, chmurki, baloników lecących do nieba.

Dołączam się do akcji #jedz jabłka z chęcią. Tylko nie na złość Putinowi. Na złość Putinowi nie jestem w stanie nic zrobić. Wobec Putina jestem jak kropla wobec oceanu. I drżę na myśl o tym co on i jemu podobni są władni uczynić… Jednak… Jestem za wspieraniem krajowych produktów, które mamy najlepsze na świecie. Jestem za jabłkiem zamiast cukierka. Jestem za każdym gestem, który sprawi, że będziemy bliżej natury a nasze ciała zdrowsze.

Oto mały gest w stronę akcji – mój poranny obrazek. Podobne kiedyś robiłam. Dziś sięgnęłam wyżej 😉 A właściwie pojechałam 😉 Szybko musiałam zdjęcie robić! Szkodniki już obrazek skonsumowały a napój jabłkowo-miętowy się chłodzi.

Jedz jabłka! Na zdrowie!

btn

13 KOMENTARZE

  1. Czasami trzeba użyć sposobów na dzieci by posmakowały, spróbowały. Dzieci jak i faceci 😉 jedzą najpierw oczami. Obrazki z jedzenia zawsze się sprawdzają 🙂

  2. Wróciłem z wakacji a tu tyyyyyle do czytania! I jak smacznie! Świetny sposób z tymi obrazkami, rowerek rewelacja 🙂 Pozdrawiam!

  3. cwana mamusia z Ciebie 🙂 ja się opycham aktualnie papierówkami… swoimi… ale to chyba chodziło o to , żeby kupować jabłka a nie opychać się z własnego ogrodu 🙁

  4. Jabłkowy rower – świetny, co za talencik w paluszkach się ma 🙂
    Co do akcji: wkurza mnie, że kiedy wszyscy się solidarnie wzięli za kupowanie jabłek na złość Putinowi, a sadownicy sprzedają je ponoć już po 80 groszy za kilogram, to na straganach – jakbyśmy byli w jabłkowym lutym: 5 złoty za kilo!!! Nawet zima tyle nie kosztowały!!!!I znów ktoś tu (pośrednik, handlarz) chce się szybko wzbogacić kosztem tych, którzy naprawdę na sprawie ucierpieli.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ