Nie wierzysz? Przyjedziemy do ciebie!

Nie wierzysz? Przyjedziemy do ciebie!

Jak ja nie cierpię reklam Fairy…

Jakiś czas temu jak leciała reklama olimpijska;

to Szkodniki zawsze jak ją widziały to mówiły:

– Mamo to dla ciebie byłby raj mieć tyle talerzy, tłukłabyś i tłukła!

Później był szał na kapsułki do zmywarki.

Szkodnik męczył mnie:

– Mamo kup takie! Kup, kup, kup.

Kupiłam i z latarką w ręce Szkodnik praktycznie wlazł do zmywarki by sprawdzić czy rzeczywiście Fairy zmywa lepiej. Ja tam większych różnic nie zauważyłam a Szkodnik był zachwycony rozbierając zmywarkę na części pierwsze. Filtr wziął nawet pod lupę…

I nadal lecą reklamy Fairy i tekst Bieleninika: Nie wierzysz? Przyjedziemy do ciebie!

– Mamo no to kiedy wreszcie ten pan przyjedzie?

– To jest reklama! Ten pan kłamie. Mówi tak bo mu każą!

– Ale pani Magda Gessler była u nas w mieście to czyli ona nie kłamie, a on kłamie?

– To trochę inna sytuacja.

– To napisz do niego, że ja chcę by on przyjechał!

Nosz cholera jasna! Telewizor włączam na godzinę dziennie i zawsze, powtarzam zawsze musi być reklama Fairy. I zawsze: Mamo kiedy ten pan przyjedzie?

Jak ja nie cierpię tej reklamy!!!!

Wkurza mnie Bieleninik! 😉

17 KOMENTARZE

  1. Są reklamy które denerwują że w tym momencie odchodzę od telewizora. Uwielbiam za to reklamę o jogurcie i dziewczynce karmiącej misia. Tekst „Misiu chcesz jogurt naturalny” rozbraja mnie.

  2. Moja przyjaciółka zawsze twierdziła, że symbolem różnic między nią a mężem jest to, że on preferuje Ludwika, a ona Fairy (było nawet jakieś logiczne wytłumaczenie, którego nie pamiętam). Rozwiodła się. 😉 I już na zawsze płyn do naczyń przestał nim być. Patrzę na Fairy, myślę: rozwód. Pozdrawiam. 🙂

    • U mnie w kuchni rządzę ja i jakoś moich decyzji nikt do płynów nie podważa 😉 Ostatnio nawet mam Fairy bo z dodatkiem płynu do kąpieli robi się świetną miksturę do puszczania baniek 😉

      • Miksturę do puszczania baniek posiadam. Dostałam razem z przyrządem na któreś urodziny (39?). A że była wielka butla, jeszcze nie zużyłam. 🙂

        • U mnie im więcej mikstury naraz tym więcej śliskich kałuż w domu i: Mamo nie szkodzi prawda? My pościeramy a ty zrobisz więcej… 😉

          To genialny prezent na urodziny 🙂 Muszę jej poszukać bo sąsiad ma w sobotę a chcę mu coś głupiego/śmiesznego kupić 😀

    • Mnie chwilami przeraża działanie reklam na dzieci. Dlatego jak najwięcej kontroli telewizji i mnóstwo tłumaczenia. I nawiasem mówiąc – co oni się uparli na tego Bieleninika… Naprawdę tak skutecznie przekonuje?

  3. oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie robisz im darmową reklamę? 😉 mój synek dostał kiedyś w przedszkolu „paczkę przedszkolaka”. Znalazły się w niej jakieś próbki płynów do płukania tkanin i właśnie kapsułka fairy. Po otwarciu opakowania dałam synkowi kolorowanki i te inne rzeczy przeznaczone dla dzieci, a próbki zabrałam i schowałam w łazience. Synek po jakimś czasie poszedł skorzystać z toalety i słyszę nagle krzyk: „niemożliwe!”. Biegnę sprawdzić, co się stało, a Maksiu wpatrzony w kapsułkę fairy mówi: „przyjechali do mnie” 😀

    • Generalnie cokolwiek pisząc – można robić reklamę 😉 Wkurza mnie inwazyjność reklam… Dzieci strasznie je chłoną i natłumaczyć się czasem strasznie dużo trzeba…

  4. Ja wszystkich nie cierpię. Zwykle przełączam na inny kanał, a gdy i tam jest reklama to aż mnie trzepie z nerwów. Jakby się zmówili, na każdym programie w tym samym czasie multum reklam. Idzie się wsciec. A najbardziej wkurza mnie rekalma ing z super oszczędnym małżeństwem. Boziuuuuu, jak mnie to drażni….. Brak słów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ